Gdy się obudziłam, spojrzałam na telefon - była 11.
-Rety - pomyślałam - aż tyle spałam?
Był poniedziałek, więc rodzice jak zwykle byli w pracy. Włączyłam komputer i weszłam na twitter'a. Znowu była wiadomość z napisem "@justinbieber", więc na nią kliknęłam. Wyświetliła mi się treść : "Będę u Ciebie o 12. Przyjdę :)".
-Kurwa ! Mam tylko godzinę na to, żeby się ogarnąć.. - krzyknęłam i pobiegłam do łazienki.
Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam włosy i ubrałam niebieskie rurki i białą koszulę w kratę z rękawami 3/4. Popatrzyłam na zegarek - była 11:40.
-Mam jeszcze 20 minut na nałożenie make up'a.
Dziś wybrałam lekki makijaż, więc pomalowałam rzęsy mascarą i narysowałam kreski eylarnerem. Spojrzałam w lustro - "Okej, nie wyglądam jakbym wróciła z wojny, więc jest ok" powiedziałam i zaczęłam się śmiać. Zeszłam na dół i zrobiłam śniadanie. Zwykła kanapka z masłem i serem. Chciałam wrócić na górę żeby umyć zęby. Nie zdążyłam wejść do łazienki, bo usłyszałam dzwonek do drzwi. "Justin!" - krzyknęłam i zbiegłam na dół tak szybko, że się zrąbałam ze schodów. Cała obolała wstałam i podeszłam do drzwi. Otworzyłam je... Przede mną ukazał się tak cudowny widok, że powinni tego zabronić. Justin był ubrany w czarne rurki, które odkrywały mu pół tyłka, ale nie ważne. Miał na sobie koszulkę z napisem "I love my friends ♥" i oczywiście nieśmiertelnik, z którym się nigdy nie rozstawał. Jego włosy były idealnie ułożone na żel. Nie było nawet do czego się przyczepić w jego wyglądzie. W końcu moje rozmyślania przerwał słodki ton jego głosu:
-Magraret... Margaret, Petty Avalons? - zapytał.
Uśmiechnęłam się i w oczach stanęły mi łzy.
Justin.. Justin Drew... - nie dokończyłam, bo rzucił się na mnie i mocno przytulił. Czułam się jak księżniczka, która znalazła swojego księcia. Stał i nie puszczał, a ja ciągle byłam uśmiechnięta. Po pewnym czasie szepnął, nadal trzymając mnie w ramionach:
-Już nigdy Cię nie zostawie.. Obiecuję.
W moich oczach ponownie zagościły łzy.
________________________
Wiem, że dziś krótko :C
Jeśli chcecie dowiadywać się o kolejnych rozdziałach, zapraszam na twittera : @feraveto :)
Tutaj macie mojego fanpejdża : https://www.facebook.com/pages/Hejtujesz-mnie-bo-lubi%C4%99-Biebera-Nie-rusza-mnie-to/164208557063619 i na mojego aska : www.ask.fm/pyycia gdzie również możecie dowiedzieć się o nowych rozdziałach :) Zapraszam do komentowania ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz